Dokarmianie ptaków

Uczniowie naszej szkoły już od wielu lat biorą udział w zimowym dokarmianiu ptaków, organizowanym przez redakcję Tygodnika Siedleckiego. Oto kilka wskazówek, dla każdego kto chcę pomóc skrzydlatej braci.

• Dlaczego należy dokarmiać ptaki zimą?

W tym okresie ptaki zużywają więcej energii, a pokrywa śnieżna utrudnia im, a nawet, uniemożliwia znalezienie pokarmu szczególnie w okresie szronów. Bardzo niebezpieczne dla ptaków są dni mgliste i deszczowe. Dzień wydaje się wówczas krótszy, prędzej zapada zmrok. Jeśli ptaki nie zajdą odpowiedniej ilości pokarmu mogą nie przetrwać mroźnej nocy. Czasem wystarczy tylko jeden dzień głodu, aby ptak zginął.

• Budowa stołówki

Karmnik1. Materiał: odpowiedni gatunek drewna to świerk, sosna, dąb, buk i olcha. W żadnym wypadku nie należy używać sklejki ani płyt wiórowych.
2. Grubość desek: muszą mieć około 2 cm.
3. Przygotowanie: części należy na złączach posmarować wodoodpornym klejem i zbić gwoździami. Gwoździe powinny być przy tym przyklepane, to znaczy mieć lekko sklepane młotkiem ostre końce, co zapobiega nadmiernym spękaniom drewna. Zamiast gwoździ można używać także wkrętów. Wybór należy do wykonawcy i zależy od jego kunsztu i umiejętności.

• Gdzie umieścić karmnik?

Karmnik 2Jeśli mamy własny ogród, to zwykle ustawiamy w nim karmnik. Może on być zawieszony na jakiejś gałęzi lub przymocowany do wbitego w ziemię pala lub trójnogu. Karmnik powinien być umieszczony, co najmniej 200 cm nad ziemią tak, aby koty nie miały do niego zbyt łatwego dostępu. Należy także zwrócić uwagę na umożliwienie ptakom obserwacji otoczenia oraz łatwego dolotu i odlotu. Od strony nawietrznej (zwykle północno-zachodniej) karmnik powinien być dobrze osłonięty od wiatru i mieć na przykład nieco niżej opadający okap daszku.
Niektóre gatunki ptaków, jak sikory, kosy, dzwońce i wróble, kręcą się zwykle
w pobliżu ludzkich domostw. Chętnie przy tym korzystają z karmników. Tak, więc karmnik na parapecie, tarasie lub balkonie pozwoli na obserwowanie ptaków z bliska. Jeśli to możliwe, to karmnik lepiej ustawić od południowej strony budynku

• Czym karmić ?

Dobrą karmą są nasiona słonecznika, konopi, lnu, prosa. Wspaniałą karmą jest tzw. poślad, czyli odpady z młócki zbożowej. Ale także owoce aroni, bzu czarnego, głogu, jarzębiny, klonu, jesionu, róż, tarnin, nasiona roślin zielnych, takich jak: astry, chabry, babki, maki, osty, trawy, owoce głogu, grabu, buku, jesionu. Przydatne będą także pestki z czereśni, wiśni i mirabelek i owoce suche: ostu oraz łopianu.

• Zapamiętaj!!

Karmnik 3- Pamiętaj, że lepiej w ogóle nie karmić ptaków niż robić to źle!
- Gdy rozpoczniesz dokarmianie, musisz to robić regularnie przez całą zimę. Ptaki szybko przyzwyczajają się do takiego źródła pokarmu i dłuższe przerwy w dokarmianiu mogą być dla nich niebezpieczne.
- Wieszając karmnik dla drobnych ptaków np. sikor czy kowalików, pamiętaj by nie umieszczać go zbyt blisko gęstych krzewów. Są one dobrą kryjówką dla kotów, które w miastach często polują na ptaki.
- Utrzymuj czystość w karmniku. Regularnie usuwaj z niego niezjedzone resztki pokarmu.
- Pokarm musi być zawsze świeży, nie może być zepsuty, spleśniały ani też solony. Sól jest bardzo szkodliwa dla ptaków.
- Drobne ptaki wróblowate (np. sikory, kowaliki, dzwońce, trznadle, wróble) najlepiej karmić mieszanką nasion, np. - słonecznika, prosa, pszenicy, owsa. Dobrym sposobem jest zatopienie ziaren w niesolonym łoju lub smalcu. Dla sikor i dzięciołów można także wieszać kawałki niesolonej słoniny. Pamiętajmy jednak o tym by słonina nie wisiała dłużej niż dwa tygodnie. Nawet, jeśli ptaki jej nie zjedzą trzeba ją wyrzucić, gdyż po tym czasie jest już zjełczała i szkodzi ptakom.
- Podawanie karmy należy rozpocząć na tyle wcześnie, aby ptaki ją odnalazły i przyzwyczaiły się do niej jeszcze przed nastaniem surowej pogody. Dla większości ptaków właściwym terminem jest pierwsza dekada października.

Zimowe obserwacje

W ostatnich miesiącach prowadziłem obserwacje ptaków połączone z ich zimowym dokarmianiem. Mimo iż obfite opady śniegu po raz kolejny ominęły nasz kraj, to już kilkustopniowe przymrozki przyciągnęły do mojego karmnika mnóstwo ptaków. Oto fragmenty spisanych przeze mnie obserwacji:

„(…)Mój zeszłoroczny karmnik, który przeszedł gruntowny remont umieściłem na metalowej rurce nieopodal okna, w ogrodzie. Ok. 15 grudnia wystąpiły przygruntowe przymrozki, wtedy też rozpocząłem systematyczne dokarmianie. Początkowo wykładałem głównie ziarna zbóż: pszenicy, owsa i żyta. Gdy moja stołówka zyskała stałych bywalców (głównie mazurki i bogatki) zacząłem urozmaicać pokarm. Według przepisu, który opracowałem na podstawie zgromadzonych materiałów naukowych przyrządziłem mieszankę popularnie zwaną mieszanką tłuszczowo zbożową. Do jej przygotowania wykorzystałem m.in. tłuszcz zwierzęcy i ziarna pszenicy oraz siemię lniane(…)”
„(…)Przez pierwsze dwa tygodnie grudnia ptaki bez problemu znajdowały pożywienie w naturalnym środowisku. W tym okresie zaobserwowałem wiele sikorek bogatek i modraszek, które skubały nasiona traw i owoce dzikiej róży w moim ogrodzie. Również wróble i mazurki nie narzekały na brak przysmaków(…)”
„(…)Na początku grudnia w moim sadzie zauważyłem grubodzioba, stado srok oraz kilkanaście bażantów. Te ostatnie dość często mnie odwiedzają. Chętnie skubią pestki ogórków, które latem uprawiamy w ogrodzie. Część z nich pozostaje na grządkach i zamienia się w prawdziwy rarytas zarówno dla ptaków z rodzinnych kurowatych, do której należy właśnie bażant jak i pospolitych wróbli i mazurków(…)”
„(…)Codziennie miewałem co najmniej kilkunastu gości. Były to głównie wróble, mazurki, sikorki bogatki i modraszki. Te zostały zwabione przez pestki z dyni i słonecznika oraz siemię lniane, które wykładałem do karmnika. W ciągu całego miesiąca nie zauważyłem dzwońców, gawronów i kawek – moich stałych gości z poprzednich lat(…)”
„(…)Mimo iż dokarmianie w styczniu nie wymagało ode mnie wielkiego wysiłku nie marnowałem czasu. W wolnych chwilach zapoznawałem się z zachowaniami i upodobaniami ptaków, co pozwoliło mi na dobranie odpowiedniego menu w mojej stołówce. Przeczytałem także książkę „Ptaki” autorstwa D. Graszki – Petrykowskiego, co wzbogaciło mnie o wiele nowych informacji z życia ptaków.(…)”
„(…)Podczas swoich obserwacji zauważyłem wiele ptasich zachowań, których wcześniej nie dostrzegałem. Jednym z nich był sposób „obiadowania” dzwońców. W czasie śnieżnych i chłodnych przylatywały one do mnie o stałych porach całymi stadami. Codziennie co najmniej dwa razy. Najpierw przed południem, ok. godz. 10, później ok. 16 przed zachodem słońca. Zawsze na pobliskich drzewach czekały na moment, kiedy w karmniku nie będzie innych ptaków. Gdy już znalazły się w środku nie wpuszczały nikogo. Często nawet między sobą walczyły o najsmaczniejsze kąski. Szczególnie upodobały sobie ziarna pszenicy i słonecznika(…)”

„(…) Swoją wiedzę na temat ptaków pogłębiłem dzięki lekturze kolejnych książek: „Poznajemy ptaki wokół nas” i „Pomagamy ptakom” Andrzeja G. Pruszewicza, „Wiem, jaki to ptak” Wolfganga Dreyer’a oraz „Ptaki” autorstwa Jurgena Nicolai, Detlefa Singera i Konrada Wothe.”

„(…) Dzięki sprzyjającej pogodzie podczas ferii zimowych mogłem poświęcić się obserwacjom bezpośrednio przy karmniku. Wykonałem wtedy wiele fotografii i szkiców gości mojej stołówki. Udało mi się także nagrać kilka filmików z ptakami.”

Mam nadzieję, że moje uwagi i spostrzeżenia staną się inspiracją dla nowych ornitologów-amatorów i w przyszłym roku liczba osób dokarmiających ptaki wzrośnie.

Piotr Brzezik